Abba, moje dziś,
jak zima,
usiadło w ciszy.
Zanurzam wzrok
w bieli i uspokajam
myśli, plany, zadania.
Będę, jak białe
kontemplować
piękno.
Uwielbiam Cię Panie
naszymi zadaniami,
które dają nam radość,
zadowolenie i spełnienie.
Uwielbiam Cię Panie
w duszach ludzi
pracujących zawodowo,
którzy zdobywają pieniądze,
by utrzymać rodziny.
Uwielbiam Cię Panie
w duszach ludzi,
którzy dla Ciebie
zostawili wszystko.
Abba, proszę wyzwól
Okruszka
i Emmę
Irka, Nikodema
i Janinkę
Ksawerego, Dominikę,
Annę,
rodzinę Wery, Adasia,
Maksia, Ali, Oli, Joli,
Benia, Elę,
Barbarę, Lenkę, Gosię,
Emilkę, Maję,
Dorotę, Wita,
Bliskich Kornela
i Mikołaja,
Ilonę, Patryka,
Dawida,
Kamila, Jadwigę
i Czesława,
z kajdan i daj im siłę
do zmagań z codziennością.
Czym się Panu
odpłacę
za wszystko,
co mi wyświadczył?
Podniosę kielich
zbawienia
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby
dla Pana
przed całym
Jego ludem.
Cenna jest
w oczach Pana
śmierć Jego
wyznawców.
O Panie, jestem
Twoim sługą,
Twym sługą,
synem Twojej służebnicy.
Ty rozerwałeś
moje kajdany,
Tobie złożę
ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby
dla Pana
przed całym
Jego ludem.
W dziedzińcach
Pańskiego domu,
pośrodku ciebie,
Jeruzalem.
Moje SŁOWO na dziś,
Czym się Panu
odpłacę
za wszystko,
co mi wyświadczył?
Amen
Moje zadanie
na dziś
dziękować.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz