Ty, któremu zaufałam,
że mnie wybawisz.
Oto Ty, mój Pan,
w którym złożyłam moją ufność.
Przychodzisz w moje dziś.
Wierzę.
Dotykasz moich myśli,
marzeń i spraw,
słów, kroków,
planów, zadań i aktywności.
W Tobie i z Tobą
moje tu i teraz
ma sens.
Ufam.
Uwielbiam Cię, Panie,
zmiennym krajobrazem
października,
który barwi i zabiera,
przynosi i ogołaca.
Uwielbiam Cię, Panie,
w duszach ludzi,
którzy wnoszą w moje życie
swoją pasję, ciepło
i bliskość.
O Panie,
jestem Twoim sługą,
to Ty rozerwałeś
moje kajdany.
Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę Twojego imienia
nad Okruszka
i Emmę,
Irka, Bożenę
i Janinkę,
Ksawerego, Dominikę,
Annę,
rodzinę Wery, Adasia,
Maksa, Ali,
Oli, Joli, Mikołaja,
Benia, Elę,
Barbarę, Lenę, Gosię,
Emilkę, Maję,
Dorotę, Wita,
Dominika,
bliskich Kornela
i Agaty,
Ilonę, Patryka,
Dawida,
Kamila, Jadwigę
i Czesława.
Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
Moje SŁOWO na DZIŚ
Bóg mój według swego bogactwa
zaspokoi wspaniale
w Chrystusie Jezusie
każdą waszą potrzebę.
Bogu zaś i Ojcu naszemu
chwała na wieki wieków.
Amen.
Moje ZADANIE na DZIŚ
Uwielbiać Pana
zachwytami nad światem
w jesiennej szacie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz