wtorek, 11 sierpnia 2026

11 sierpnia 2026

 




Abba, mój poranek
myje włosy w deszczu,
a szare chmury przysłaniają
niebo.
Wokół jest szaro
i ciemno.
Moim światłem
w dziś jest
Twoje Słowo.

Uwielbiam Cię, Panie,
w duszach, które
żyją w miłości Ojca,
w zaufaniu do Niego
i oddaniu się
w Jego ręce.

Panie, proszę,
przyjdź dziś
obficie,
jak ten poranny deszcz,
ze swoimi łaskami
do Okruszka i Emmy,
Irka, Bożeny
i Janinki,
Ksawerego, Dominiki,
Anny,
rodziny Wery, Adasia,
Maksa, Ali,
Oli, Joli,
Benia, Eli,
Barbary, Leny, Gosi,
Emilki, Mai, Doroty,
Wita, Julii, Amelii,
bliskich Kornela
i Mikołaja,
Ilony, Patryka,
Dawida,
Kamila, Jadwigi
i Czesława.

Więcej się cieszę
z drogi wskazanej
przez Twe napomnienia
niż z wszelkiego bogactwa.

Bo Twoje napomnienia
są moją rozkoszą,
moimi doradcami
Twoje ustawy.

Prawo ust Twoich
jest dla mnie lepsze
niż tysiące sztuk złota
i srebra.

Jak słodka jest
Twoja mowa
dla mego podniebienia,
ponad miód słodsza
dla ust moich.

Napomnienia Twoje
są moim dziedzictwem
na wieki,
bo są radością
dla mojego serca.

Zaczerpnę powietrza
otwartymi ustami,
bo pragnę Twoich
przykazań.

Moje Słowo
na dziś
Kto się więc uniży
jak to dziecko,
ten jest największy
w królestwie niebieskim.
Amen.

Moje zadanie
na dziś
uwielbiać Pana
w codziennych
obowiązkach.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz