wdzięczną pamięć,
która nigdy nie zapomni
o Tobie, Dawcy i Stworzycielu
mojego życia.
Daj mi proszę
pielęgnować
moje dziękczynienie
codziennością.
Uwielbiam Cię, Panie,
sierpniowym krajobrazem
polskich dróg, łąk,
ogrodów i pól.
Uwielbiam Cię, Panie,
każdą komórką
pulsującą życiem.
Panie, zwróć proszę
Swoje Oblicze
nad Okruszka
i Emmę,
Irka, Bożenę
i Janinkę,
Ksawerego, Dominikę,
Annę,
rodzinę Wery, Adasia,
Maksa, Ali, Oli, Joli,
Benia, Elę,
Barbarę, Lenę, Gosię,
Emilkę, Maję,
Dorotę, Wita,
Julię, Amelię,
bliskich Kornela
i Mikołaja,
Ilonę, Patryka,
Dawida,
Kamila, Jadwigę
i Czesława.
Daj im dziś zakosztować
Twojego miłosierdzia.
Gardzisz Skałą,
co ciebie zrodziła,
zapominasz o Bogu,
który dał ci życie.
Zobaczył to Pan
i wzgardził,
oburzony na własnych
synów i córki.
I rzekł:
„Odwrócę od nich oblicze,
zobaczę ich koniec,
gdyż są narodem
niestałym,
dziećmi, w których
nie ma wierności.
Mnie do zazdrości pobudzili tym,
co wcale nie jest bogiem,
rozjątrzyli Mnie swymi
czczymi bożkami;
i Ja ich do zazdrości
pobudzę nie-ludem,
rozjątrzę ich narodem
pozbawionym rozsądku”.
Moje Słowo
na dziś:
„Jeśli chcesz być doskonały,
idź, sprzedaj,
co posiadasz,
i daj ubogim,
a będziesz miał skarb
w niebie.
Potem przyjdź
i chodź za Mną!”
Amen.
Moje zadanie
na dziś:
uwielbiać Pana
darem mojego życia.
Amen.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz