każde mówienie
jest wysiłkiem,
a mimo tego
człowiek nie zdoła
wyrazić wszystkiego słowami.
Nie nasyci się oko
patrzeniem
ani ucho nie napełni
słuchaniem.
Proszę, przyjmij
pomimo to te ode mnie
niezdarne, nieskładne
i proste słowa wdzięczności.
Dziękuję za mój mały skrawek
Ziemi Obiecanej.
Za bogactwo darów
we mnie i wokół mnie,
za niezmierzone
i niezasłużone łaski.
Za piękno ubrane
w jesienną szatę,
za uśmiechy, kolory
i dźwięki,
za moc, siłę i myśli,
za wszystko i wszystkich.
Uwielbiam Cię, Panie,
cichym pięknem
życia ubranego
Twoją barwą
opieki, czułości
i Miłości miłosiernej.
Panie, proszę, pozwól
Okruszkowi i Emmie,
Irkowi, Bożenie
i Janince,
Ksaweremu, Dominice,
Annie,
rodzinie Wery, Adasia,
Maksa, Ali, Oli, Joli,
Beniowi, Eli,
Barbarze, Lenie, Gosi,
Emilce, Mai, Dorocie,
Witowi, Julii, Amelii,
bliskim Kornela
i Mikołaja,
Ilonie, Patrykowi,
Dawidowi,
Kamilowi, Jadwidze
i Czesławowi
skosztować i zobaczyć,
jak JESTEŚ dobry,
bo szczęśliwy człowiek,
który znajduje w Tobie ucieczkę.
Wyciągnij do nich
Twoje Święte Ramię,
proszę.
Obracasz w proch człowieka
i mówisz: „Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.
Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!
Moje Słowo na dziś
Ja jestem drogą i prawdą,
i życiem. Nikt nie przychodzi
do Ojca inaczej
jak tylko przeze Mnie.
Amen.
Moje ZADANIE na DZIŚ
Pamiętać w modlitwie
o wdzięczności za przyjaźnie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz