stworzyłeś Niedźwiedzicę,
Oriona, Plejady
i Strefy Południa,
Ty, Który czynisz niezwykłe cuda,
Ty stwarzasz też moje dziś,
dziękuję.
Zadbasz o mnie
i moje sprawy,
wierzę.
Uwielbiam Cię, Panie,
światem otulonym
poranną mgłą.
Uwielbiam Cię wstającym
świtem i zaspanymi godzinami.
Uwielbiam Cię ostatnim dniem września.
Bądź uwielbiony, Boże,
wszelkim czystym uwielbieniem
w życiu
Okruszka i Emmy,
Irka, Bożeny
i Janinki,
Ksawerego, Dominiki,
Anny,
rodziny Wery, Adasia,
Maksa, Ali,
Oli, Joli, Mikołaja,
Benia, Eli,
Barbary, Leny, Gosi,
Emilki, Mai, Doroty,
Wita, Dominika,
bliskich Kornela
i Agaty,
Ilony, Patryka,
Dawida,
Kamila, Jadwigi
i Czesława.
Każdego dnia wołam do Ciebie, Panie,
ręce do Ciebie wyciągam.
Czy uczynisz cud dla umarłych?
Czy wstaną cienie, by wielbić Ciebie?
Czy to w grobach sławi się Twoją łaskę,
a wierność Twoją w miejscu zagłady?
Czy Twoje cuda widzi się w ciemnościach,
a sprawiedliwość w krainie zapomnienia?
A ja wołam do Ciebie, Panie,
niech nad ranem dotrze do Ciebie moja modlitwa.
Czemu odrzucasz mnie, Panie,
i ukrywasz swoje oblicze przede mną?
Moje SŁOWO na DZIŚ
Wyzułem się ze wszystkiego
i uznaję to za śmieci,
bylebym pozyskał
Chrystusa
i w Nim się znalazł.
Amen.
Moje ZADANIE:
podziękować Panu
za dziś.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz