Cię przy
łamaniu chleba,
w świetle
budzącego się dnia,
w rozwijającym się pąku,
w melodii lasu
i ciszy serca.
Daj mi poznać się
Panie w dziś.
Uwielbiam Cię Panie
kwietniowym czasem
wzrostu i ekspansji
zielonego.
Uwielbiam Cię Panie
pięknem posadzonym
na rabatach i w sercach
ludzi.
Panie proszę,
bądź przy
Okruszku
i Emmie
Irku, Bożenie
i Janince
Ksawerym, Dominice
Annie,
rodzinie Wery, Adasia,
Maksa, Ali,
Oli, Joli,
Beniu, Eli,
Barbarze, Lenie, Gosi,
Emilce, Mai, Dorocie,
Wicie,
Bliskich Kornela
i Mikołaja,
Ilonie, Patryku
Dawidzie
Kamilu, Jadwidze
i Czesławie,
bo ani ucho nie słyszało,
ani oko nie widziało,
żeby jakiś bóg poza Tobą
czynił tyle dla tego,
co w nim pokłada ufność.
Panie, Ty wszystko
możesz,
ufam.
Zachowaj mnie, Boże,
bo chronię się
do Ciebie,
mówię do Pana:
"Ty jesteś Panem
moim".
Pan moim dziedzictwem
i przeznaczeniem,
to On mój los
zabezpiecza.
Błogosławię Pana,
który dał mi
rozsądek,
bo serce napomina
mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie
Pana przed oczy,
On jest po mojej
prawicy, nic mną
nie zachwieje.
Dlatego cieszy się
moje serce
i dusza raduje,
a ciało moje
będzie spoczywać
bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych
duszy mej
nie zostawisz
i nie dopuścisz,
bym pozostał
w grobie.
Ty ścieżkę życia
mi ukażesz,
pełnię radości
przy Tobie
i wieczne szczęście
po Twojej prawicy. Moje Słowo
z odziedziczonego
po przodkach waszego
złego postępowania
zostaliście wykupieni
nie czymś przemijającym,
srebrem lub złotem,
ale drogocenną krwią
Chrystusa,
jako baranka
niepokalanego
i bez zmazy.
Amen
Moje zadanie
na dziś
adorować Pana.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz