przyjdź w moje progi
i bądź mi domownikiem.
Spraw, by moje myśli
kąpały się w prawdzie,
o Tobie,
że żyjesz,
że JESTEŚ,
że stwarzasz.
Twoje Słowo,
świeci mi,
jak jutrzenka
dziękuję.
Niech zielone
w ogrodzie
karmi moje oczy
pięknem.
Uwielbiam Cię Panie
tym co w mojej
duszy jest delikatne
i misterne.
Uwielbiam Cię Panie tym,
co obok mnie jest
kruche i subtelne,
małe i aksamitne,
lekkie i dyskretne.
Panie proszę,
przytul do Swojego
Miłosiernego serca
Okruszka
i Emmę
Irka, Bożenę
i Janinkę
Ksawerego, Dominikę,
Annę,
rodzinę Wery, Adasia,
Maksa, Ali, Oli, Joli,
Benia, Elę,
Barbarę, Lenę, Gosię,
Emilkę, Maję,
Dorotę, Wita,
Julię, Amelię,
Bliskich Kornela
i Mikołaja,
Ilonę, Patryka,
Dawida,
Kamila, Jadwigę
i Czesława.
Mówiłem:
„W połowie dni moich
muszę odejść;
w bramach Otchłani
odczuję
brak reszty lat moich”.
Mówiłem: „Nie ujrzę
już Pana
na ziemi żyjących,
nie będę patrzył
na nikogo
spośród mieszkańców
tego świata.
Mieszkanie me rozbiorą
i przeniosą ode mnie
jak namioty pasterzy.
Zwijam jak tkacz
moje życie,
On mnie
odcina od nici.
Nad którymi Pan
czuwa, ci żyją,
wśród nich dopełni się
życie mego ducha.
Uzdrowiłeś mnie,
Panie,
i żyć dozwoliłeś”.
Moje Słowo
na dziś
nad którymi Pan czuwa,
ci żyją.
Amen
Moje zadanie
na dziś
na noszach modlitwy
przynieść
Panu tych,
którzy proszą
o wsparcie.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz